RAF-owskie Typhoony działają obecnie nad Libią, pilnując przestrzegania zakazu lotów. W brytyjskich mediach pojawiły się informacje, jakoby Royal Air Force nie miało wystarczająco wielu przeszkolonych lotników, aby prowadzić operację libijską. W związku z tym w ramach rotacji w przyszłym miesiącu na linię frontu mieliby się przenieść instruktorzy.
Brytyjskie Ministerstwo Obrony zdecydowanie zdementowało te doniesienia. Mimo cięć kadrowych i zmniejszenia liczby szkolonych pilotów RAF-owi ma nie zabraknąć wykwalifikowanych lotników do działań na libijskimi niebie. Co istotne, nie odbędzie się to kosztem zmniejszenia potencjału obronnego w innych rejonach, na przykład na Falklandach czy w Afganistanie, a tym bardziej nad samą Wielką Brytanią.
Poza tym, jak oznajmił marszałek lotnictwa Dick Garwood, Brytyjczycy są bardzo zadowoleni z tego, jak spisują się Typhoony.
(dailymail.co.uk)
Zobacz też:
RAF tnie koszty, zwalnia młodych pilotów.
Pierwsze 4 z 24 zamówionych przez Maroko myśliwców F-16 block 52 wystartowały z przyzakładowego lotniska w Fort Worth i skierowały się w kierunku Maroka gdzie dotrą jeszcze w tym tygodniu.
Sztokholmski Międzynarodowy Instytut Badań nad Pokojem – niezależna instytucja badawcza zajmująca się zagadnieniami konfliktów, kontroli zbrojeń i rozbrojenia opublikowała listę największych firm zbrojeniowych za rok 2010. Wygrał Lockheed Martin.