konflikty
Strona głównaHistoriaMilitariaRecenzjeAktualnościWideoTapetyTestyForum
Strona Główna » Recenzje » Książki

Radosław Sikora – „Kłuszyn 1610”

Podziel się z innymi:

Weź udział w dyskusji

   Zobacz całą galerię (1)

Radosław Sikora – „Kłuszyn 1610”. Okładka: miękka ze skrzydełkami. Stron: 160. Wydanie: pierwsze. Data wydania: 5 lipca 2010.
Radosław Sikora – „Kłuszyn 1610”. Okładka: miękka ze skrzydełkami. Stron: 160. Wydanie: pierwsze. Data wydania: 5 lipca 2010.

   Zobacz całą galerię (1)
Zeszłoroczne obchody czterechsetlecia bitwy pod Kłuszynem miały po prostu pecha. Historia zakpiła sobie z polskich rocznic, ponieważ jubileusz kłuszyńskiej batalii wypadł akurat w okrągłe wspomnienie innej wspaniałej wiktorii, tej „największej z największych i najchwalebniejszych”. To na promocję bitwy pod Grunwaldem – bo o niej rzecz jasna mowa – instytucje państwowe, samorządowe i media rzuciły ogromne środki finansowe. Na obchody Kłuszyna pozostało już niewiele. Obie bitwy były równie świetnymi zwycięstwami, ale rezultaty wykorzystania wygranej pod Kłuszynem są nieporównywalnie większe niż dokonania Jagiełły po 15 lipca 1410 roku – otwarcie drogi i zdobycie Moskwy oraz obwołanie królewicza Władysława Wazy carem.

Całkiem niedawno miałem przyjemność przedstawić Czytelnikom portalu książkę „Z dziejów husarii”, autorstwa tego samego Radosława Sikory. Przypomnę więc tylko, że Sikora jest doktorem historii, autorem wielu publikacji z zakresu historii nowożytnej i wojskowości. Działa również w Fundacji Hussar, zajmującej się przede wszystkim przybliżaniem dziejów tej wyjątkowej formacji w Polsce i Europie. Książka ukazała się nakładem Instytutu Wydawniczego Erica, w ramach obchodów 400. rocznicy zwycięstwa Polaków, którego nie byłoby właśnie bez skutecznych szarż husarii.

Kłuszyn potwierdził militarny geniusz hetmana polnego koronnego Stanisława Żółkiewskiego. Polskie wojska rozgromiły siedmiokrotnie – a według innych szacunków nawet czternastokrotnie! – liczniejszą armię kniazia Dymitra Szujskiego, w której skład oprócz Rosjan wchodziły także regimenty cudzoziemskie, zwłaszcza Szwedzi (Polacy wszystkich obcych żołnierzy w wojsku rosyjskim nazywali „Niemcami”). Na odnotowanie zasługuje zwłaszcza akcja oddziału rotmistrza Andrzeja Firleja, który wraz z husarzami przedarł się przez kobylnice i przełamał pikinierów.

Sikora uprzedza na wstępie, że jego celem jest opisanie przede wszystkim przebiegu polsko-rosyjskiego starcia. Z szacunku dla autora z pomysłem na książkę dyskutować może nie wypada, ale moim zdaniem przyczyny i skutki bitwy są zarysowane zbyt schematyczne. To zaledwie kilkanaście zdań, a przecież nie każda osoba sięgająca po „Kłuszyn 1610” ma za sobą lekturę pozycji, które szerzej opisują tło historyczne walk. Prawie połowę książki zajmują rozważania dotyczące liczebności wojsk. Na „deser” otrzymujemy z kolei aneks, w którym drobiazgowo przedstawiono wszystkie straty polskich wojsk – zabitych i rannych towarzyszy husarskich, koni oraz pachołków. Wczytywanie się w liczby nie jest dla lektury niczym atrakcyjnym, ale w tym przypadku jest istotne, ponieważ wcześniejsze publikacje traktowały tę kwestię z dużą dowolnością. Pod tym względem – oraz z powodu drobiazgowego, ale świetnego opisu przebiegu bitwy – jest to pozycja z pewnością przełomowa.

Książka została wydana na dobrym poziomie, ale cena za zaledwie 160 stron w miękkiej oprawie ze skrzydełkami – 31,90 zł – może zniechęcić do zakupu. Dla pasjonatów XVII-wiecznej polskiej wojskowości raczej nie będzie to miało decydującego znaczenia. Im też tę książkę polecam.



Data dodania: 02.03.2011 · Data modyfikacji: 02.03.2011· Liczba wyświetleń: 827

Zobacz inne artykuły w tej kategorii

1942 Poligon czerwonych generałów  Władimir Bieszanow"1942. Poligon czerwonych generałów" - Władimir Bieszanow
Maciej Hypś
Minął jakiś czas i oto wydawnictwo Inicjał wydało druga z serii książek „z gwiazdą”. Z czerwoną gwiazdą, dodajmy. Podobnie jak poprzednia – „Czerwony Blitzkrieg” – tak i ta jest autorstwa Władimira Bieszanowa.
Andrzej Ziemiański 8211 8222Pomnik cesarzowej Achai8221Andrzej Ziemiański – „Pomnik cesarzowej Achai”
Łukasz Golowanow
Swego czasu pierwszy tom trylogii „Achaja” spowodował małe trzęsienie ziemi na polskim rynku wydawniczym i wspólnie z Pilipiukowym Wędrowyczem pomógł Fabryce Słów wspiąć się na jedno z czołowych na tymże rynku miejsc. Później przyszedł równie ciepło przyjęty tom drugi, a następnie tom trzeci, który w zgodnej opinii Czytelników okazał się co najwyżej przeciętny. Ale mimo to wszyscy czekali na tom czwarty, roboczo zwany „Achaja tysiąc lat później”. Minęło osiem lat i już wiemy, że czwartego tomu się nie doczekamy. Andrzej Ziemiański serwuje nam zupełnie nowy cykl.

Skomentuj artykuł i dołącz do dyskusji!

AutorAutor
Redakcja  
Przemysław Zieliński

Liczba artykułów autora: 56
AutorPatronat medialny

Katastrofa Zwycięzców
Portal historyczno-militarny Konflikty.pl pragnie szerzyć wiedzę o historii Polski i świata, ze szczególnym uwzględnieniem najintensywniejszego i najstraszniejszego z jej przejawów: historii wojen oraz narzędzi używanych do ich prowadzenia. Publikujemy teksty zarówno uznanych badaczy ze stopniami naukowymi, jak i doświadczonych pasjonatów, niemniej jednak na pierwszym miejscu niezmiennie stawiamy jakość.

Zobacz nasze profile:
       
Portal historyczno-militarny Konflikty.pl zarejestrowano w międzynarodowym systemie informacji o wydawnictwach ciągłych i oznaczono symbolem: ISSN 2082-7903.
Transport i przeprowadzki pomocne podczas tworzenia relacji realizuje firma Przeprowadzki Łódź, lider w dziedzinie transportu samochodowego.