konflikty
Strona głównaHistoriaMilitariaRecenzjeAktualnościWideoTapetyTestyForum
Strona Główna » Recenzje » Książki

Hendrik C. Verton – „W piekle frontu wschodniego. Byłem holenderskim ochotnikiem w Waffen-SS”

Podziel się z innymi:

Weź udział w dyskusji

   Zobacz całą galerię (1)

Hendrik C. Verton – „W piekle frontu wschodniego. Byłem holenderskim ochotnikiem w Waffen -SS”, Wydawnictwo Bellona, Warszawa 2010, ss. 436.
Hendrik C. Verton – „W piekle frontu wschodniego. Byłem holenderskim ochotnikiem w Waffen -SS”, Wydawnictwo Bellona, Warszawa 2010, ss. 436.

   Zobacz całą galerię (1)
Wspomnienia i pamiętniki zawsze były i będą wysoko cenionym źródłem historycznym. Pamiętniki i wspomnienia wojskowych oprócz tego, że są bogatym źródłem, dodatkowo są też najprawdopodobniej najpoczytniejsze. Należy jednak zauważyć, że trzeba do nich podchodzić ostrożnie i czytając lub studiując je, winno się poza uwagą dysponować pewną wiedzą historyczną, często nawet sporą. Dlaczego? Ponieważ wspomnienia są zawsze subiektywnym dokumentem i opisem wydarzeń, a o ile pół biedy, gdy dotyczą wydarzeń „czasu pokoju”, to jeśli dotyczą wspomnień wojennych – jak w tym wypadku – już gorzej, tym bardziej, że są to wspomnienia członka Waffen-SS. Już przy recenzji wspomnień łotewskiego ochotnika w składzie Waffen-SS, pisałem, że czekałem na te wspomnienia. No i się doczekałem.

Wspomnienia wojenne Hendrika C. Vertona, „W piekle frontu wschodniego. Byłem holenderskim ochotnikiem w Waffen-SS”, wydało znane wszystkim wydawnictwo Bellona w najwyraźniej w nowej serii wydawniczej „Wspomnienia frontowe”, w której poza tym tytułem wyszły również wspomnienia Richarda W. Byrda „Od kampanii w Polsce do klęski Rzeszy. Wspomnienia niemieckiego grenadiera pancernego”, ale o tym w innej recenzji. Seria zapowiada się i wygląda obiecująco.

Autor podzielił książkę na dokładnie dwadzieścia trzy rozdziały, w których opisuje nie tylko przeżycia wojenne, ale i lata młodzieńcze w ojczystej Holandii oraz lata powojenne. Skupiając się nadal na samym wydaniu książki, należy zwrócić szczególną uwagę na pracę redaktora i napisany przez niego wstęp. Praca ta przy tak subiektywnym źródle zasługuje na szczególną pochwałę, redaktor nieraz musi uściślać, korygować i naprostowywać autorskie „wybiegi” mające na celu pokazanie jego wersji wydarzeń historii XX wieku i II wojny światowej. Oczywiście autor ma do tego prawo, w końcu to jego wspomnienia, jednak Czytelnik musi wiedzieć, co o takim czy innym poglądzie mówią historycy czy najnowsze ustalenia. Wprost przeciwnie wypowiem się jednak o pracy tłumacza, którego zgryźliwości w przypisach i niepotrzebne komentarze sprawiły tylko, że czasem przy lekturze naprawdę byłem zirytowany i odechciewało mi się lektury (s. 127, 207, 223). Otóż tłumacz wcielił się w rolę – momentami – samego autora i wyraża oburzenie treścią książki, dodając zgryźliwe i niepotrzebne – pisząc grzecznie – komentarze, nawet odnośnie uczuć samego autora. Jeśli to ma być fachowa redakcja źródła historycznego, to ja pięknie podziękuję. Teraz czas na jeszcze odrobinę pozytywów, do których należą zdjęcia z archiwum rodzinnego autora oraz jego rysunki i ryciny, które nie są „wkładką” do książki, ale integralną częścią tekstu.

Hendrik C. Verton w pamiętnikach proponuje Czytelnikowi nie tylko stricte wojenne wspomnienia, których ten by się spodziewał. Oczywiście opisuje moment wstąpienia do Waffen-SS (zresztą jego starszy brat Evart wstąpił na ochotnika kilka miesięcy przed nim), ciężkie, mozolne i wyczerpujące szkolenie, czas wolny, szaleństwo młodego żołnierza na urlopie oraz walkę na froncie wschodnim od 1941 do 1945 roku. Poza tymi wydarzeniami autor stara się nakreślić swoją osobę i swoje najbliższe otoczenie. Tak więc Czytelnik nie tylko dowie się co nieco o najbliższej rodzinie autora, ale i o znajomych oraz społeczeństwie, w którym dorastał i się wychowywał. Verton opisuje zafascynowanie jego i kolegów z klasy wielkimi wodzami historii jak Napoleon Bonaparte, ale w szkole średniejd fascynował się zupełnie czymś innym, a była to Holenderska Partia Narodowosocjalistyczna.

Autor opisuje nie tylko bliskie mu środowisko, co jest nadzwyczaj cenne, ale i wydarzenia końca lat trzydziestych XX wieku, początek wojny aż do zajęcia zachodniej Europy przez III Rzeszę i widziane z lądu wydarzenia „bitwy o Anglię”. Co ciekawe, pozwala sobie na mały kurs historii Niemiec i zabawę w publicystę historycznego – szczerze mówiąc wyszło mu to średnio, ale na szczęście od tego jest redaktor, żeby takie sprawy prostować. Jednak na szczególną uwagę zasługują opisy nastrojów w kraju w czasie niemieckiej inwazji, upadku morale armii holenderskiej i oburzenia społeczeństwa ucieczką z kraju panującego domu orańskiego. Podziwiali za to Leopolda III, króla Belgów za pozostanie z poddanymi. Opisuje, na razie sporadyczne, kontakty ze stacjonującymi na jego rodzinnej wyspie żołnierzami niemieckimi a w szczególności serdeczne wizyty i spotkania z niemieckimi pilotami w czasie boju o przestrzeń powietrzną Wielkiej Brytanii. W późniejszych rozdziałach opowiada o swojej służbie koszarowej, walce i służbie na froncie wschodnim, późniejszym pobycie w szpitalu i kolejnych urlopach w domu oraz powrotach na front.

Walczył między innymi w końcowej fazie wojny na terenie Prus Wschodnich, Śląska, Festung Breslau (twierdzy Wrocław) i już na terenie Rzeszy. Przez krótki czas mieszkał z niemiecką narzeczona na terenie Polski, jednak musieli wyjechać z jej Wrocławia bardzo szybko i zamieszkali w zachodnich Niemczech, a raczej na terenie okupowanym przez aliantów zachodnich. Wspomnienia na tym jednak się nie kończą i Verton pozwala sobie na opis życia na wygnaniu w powojennych Niemczech, nastrojów wśród nie tylko holenderskich uciekinierów w powojennej rzeczywistości i kontaktów z byłymi dowódcami i kolegami z Waffen-SS.



Data dodania: 10.12.2010 · Data modyfikacji: 10.12.2010· Liczba wyświetleń: 1455

Zobacz inne artykuły w tej kategorii

Władimir Bieszanow 8211 82221943 Rok przełomu8221Władimir Bieszanow – „1943. Rok przełomu”
Maciej Hypś
Po kilku miesiącach przerwy wydawnictwo Inicjał wypuściło na rynek kolejną część historii II wojny światowej na froncie wschodnim autorstwa Władimira Bieszanowa. Po „Czerwonym Blitzkriegu”, który opowiadał o wydarzeniach z lat 1939–1940 i „Poligonie czerwonych generałów”, który obejmował rok 1942, a także „Pogromie pancernym 1941”, który w Polsce ukazał się nakładem innego wydawnictwa, przyszła kolej na rok 1943 – jak pisze sam autor, przełomowy.
Czarna propaganda Polska Niemcy Wielka Brytania Tajemnice największych oszustw II wojny światowej  Stanley NewcourtNowodworski"Czarna propaganda. Polska, Niemcy, Wielka Brytania. Tajemnice największych oszustw II wojny światowej" - Stanley Newcourt-Nowodworski
Łukasz Golowanow
Książka, którą mam przyjemność opisywać tym razem, pojawiła się na rynku nakładem wydawnictwa "Znak", co znaczy, że jakość materiału, czcionka, korekta, wszystko, za co bezpośrednio odpowiada wydawca, jest bez zarzutu.

Skomentuj artykuł i dołącz do dyskusji!

AutorAutor
Redakcja  
Leszek Molendowski

Liczba artykułów autora: 65
AutorPatronat medialny

Berlińskie Wrota
Portal historyczno-militarny Konflikty.pl pragnie szerzyć wiedzę o historii Polski i świata, ze szczególnym uwzględnieniem najintensywniejszego i najstraszniejszego z jej przejawów: historii wojen oraz narzędzi używanych do ich prowadzenia. Publikujemy teksty zarówno uznanych badaczy ze stopniami naukowymi, jak i doświadczonych pasjonatów, niemniej jednak na pierwszym miejscu niezmiennie stawiamy jakość.

Zobacz nasze profile:
       
Portal historyczno-militarny Konflikty.pl zarejestrowano w międzynarodowym systemie informacji o wydawnictwach ciągłych i oznaczono symbolem: ISSN 2082-7903.
Transport i przeprowadzki pomocne podczas tworzenia relacji realizuje firma Przeprowadzki Łódź, lider w dziedzinie transportu samochodowego.