Jeszcze w sierpniu generał oddał się do dyspozycji prezydenta, a następnie podał do dymisji. 15 września 2009 został odwołany ze stanowiska dowódcy Wojsk Lądowych.
Książka to fascynujący wywiad, który przeprowadzili autorzy z Waldemarem Skrzypczakiem.
Były dowódca Wojsk Lądowych o swoim życiu opowiada ze swadą, wtrąca barwne anegdoty. Opisuje nieznane szczegóły swojej służby, życia osobistego. Bohater książki ujawnia układy panujące w Sztabie Generalnym. Przedstawia dramatyczne wydarzenia w Iraku, gdzie był dowódcą polskich wojsk.
•
Przeczytaj artykuł w Rzeczypospolitej na temat książki
Ta publikacja to spowiedź życia generała Waldemara Skrzypczaka, jednego z
najzdolniejszych polskich dowódców. Generał musiał zdjąć mundur, po tym jak publicznie zaprotestował przeciwko samowoli biurokratów z MON, którzy nie potrafią zamówić sprzętu dla naszych wojsk w Afganistanie.
- Gdyby nie oni na zagranicznych misjach byłoby mniej ofiar - oskarżał generał.
W książce Skrzypczak opowiada znacznie więcej. O strachu i służalczości wysokich rangą wojskowych wobec polityków. O układach w Sztabie Generalnym, przypominających wojskową falę, tyle że dotyczącą nie szeregowców, ale generałów.
Generał mówi o misjach w Afganistanie i Iraku. O tym, jak amerykańskie siły specjalne krwawo rozprawiają się z ludnością cywilną. I o tym, że wolał nie meldować do Warszawy o starciach polskich żołnierzy z irakijskimi partyzantami: "Biliśmy się po cichu, a w raportach miał być miód i spokój".
Książka to także
historia rewolucji, jaka zaszła w polskiej armii. Skrzypczak opowiada, jak przez lata przygotowywał się do walki z armiami NATO i do pancernego desantu na duńskie wybrzeże. Jak przyjaźnił się z radzieckimi sojusznikami. Rozlicza się z przeszłością i opowiada o chwilach dramatycznych - jak ta, gdy w stanie wojennym posłano go na czele kompanii czołgów pod bramę główną Stoczni Gdańskiej.