konflikty
Strona głównaHistoriaMilitariaRecenzjeAktualnościWideoTapetyTestyForum
Strona Główna » Recenzje » Książki

"Żądło Genowefy" i "L - jak Lucy" - Janusz Meissner

Podziel się z innymi:

Weź udział w dyskusji

   Zobacz całą galerię (1)

"Żądło Genowefy" i "L - jak Lucy" - Janusz Meissner

   Zobacz całą galerię (1)
Polscy miłośnicy lotnictwa powinni się złożyć na – tu ukłony w kierunku pana Daukszewicza – „dobrą flaszkę” dla wydawnictwa Zysk i S-ka. Oto bowiem poznańska oficyna uraczyła nas nie tylko wspomnieniami Bohdana Arcta, ale i pierwszorzędną powieścią lotniczą, a nawet dwiema w jednej okładce. Dla uproszczenia przyjmijmy jednak, że jest to jedna powieść, co będzie o tyle łatwiejsze, że wydarzenia opisane w jednej chronologicznie sąsiadują z opisanymi w drugiej.

Podkreślam raz jeszcze z całą mocą: książka Janusza Meissnera nie jest biografią, nie jest literaturą faktu, chociaż wojenne doświadczenia autora z pewnością miały niebagatelny wpływ na jej kształt. Widać je też w bodaj największej zalecie powieści: w szczegółowym, realistycznym wprowadzeniu Czytelnika do głowy głównego bohatera – najpierw pilota myśliwskiego w kampanii wrześniowej, później tylnego strzelca bombowca Vickers Wellington oznaczonego literą „G” (jak Genowefa – on właśnie był więc tytułowym jej żądłem), następnie zaś pełnoprawnego pilota bombowego.

Oprócz realizmu oraz idących z nim w parze fascynujących opisów pojedynków powietrznych największą siłą powieści jest powalający humor. „Jezioro Łabędzie” streszczone przez niejakiego Pryszczyka – pierwsza klasa. Imć Pryszczyk to w ogóle postać fenomenalna, trochę w typie bohaterów Louisa de Funesa (gdyby „Żądło” i „Lucy” miały być ekranizowane, właśnie takiego aktora trzeba by szukać do tej roli), ale i pozostali – piloci, strzelcy, a także Lucy, angielska panienka z nader dobrego domu – są ciekawie skonstruowani. Wszystko to podano zaś Czytelnikowi w estetycznej oprawie graficzno-edytorskiej.

Zajawka na ostatniej stronie okładki twierdzi, że „na powieściach Janusza Meissnera wychowało się kilka pokoleń polskich lotników”. Czy tak rzeczywiście było, nie wiem, ale wierzę na słowo, bo faktycznie pod względem popularyzatorskim mogą się równać z legendarnym „Dywizjonem 303” Fiedlera. Może nie jest to literatura wybitna w tym sensie, w jakim literaturą wybitną są powieści Dostojewskiego czy Coetzeego, ale mamy tu do czynienia z literaturą najwybitniejszą w dziedzinie powieści lotniczej. Oczywiście wynika to w pewnej mierze z faktu, iż ten sektor powieściopisarstwa nie jest szczególnie mocno eksploatowany, ale za to ten fakt ma źródło w tym, że wcale nie tak łatwo napisać dobrą powieść o lotnictwie. Ta zaś jest dużo więcej niż po prostu „dobra”.

A tak na marginesie, jeśli Ty, drogi mój Czytelniku, masz w rodzinie kogoś (zwłaszcza młodego), kogo chciałbyś zainteresować lotnictwem, to właśnie znalazłeś odpowiedni prezent gwiazdkowy.



Data dodania: 06.12.2009 · Data modyfikacji: 06.12.2009· Liczba wyświetleń: 1472

Zobacz inne artykuły w tej kategorii

Andrzej Paczkowski 8211 8222Trzy twarze Józefa Światły8221Andrzej Paczkowski – „Trzy twarze Józefa Światły”
Maciej Hypś
Od opuszczenia „żelaznej kurtyny” w poprzek Europy legalne wyjazdy z Polski na Zachód stały się praktycznie niemożliwe. Niektórzy próbowali dotrzeć do wolnego świata, wybierając przejścia przez zieloną granicę lub różne niekonwencjonalne sposoby ucieczek. Możliwe były jedynie wyjazdy służbowe, ale i to dotyczyło nielicznej grupy najbardziej zaufanych osób, które w miarę możliwości Urzędu Bezpieczeństwa i tak objęte były w czasie pobytu zagranicznego „opieką” agentów. Wyjątek stanowili sami agenci, którzy podróżowali do krajów ościennych, współpracując z bratnimi służbami specjalnymi. Okazję do ucieczki w ten sposób wykorzystał Józef Światło, jeden z najgłośniejszych zbiegów z PRL.
Henry David Thoreau 8211 8222Walden czyli życie w lesie8221Henry David Thoreau – „Walden, czyli życie w lesie”
Łukasz Golowanow
Cóż takiego specjalnego jest w tekstach o społeczeństwie i gospodarce z perspektywy połowy XIX wieku? Otóż ta właśnie perspektywa. Praca Thoreau daje współczesnemu badaczowi ciekawy obraz ówczesnego świata, jego problemów i rozwiązań takich, jakimi je widzieli ówcześni intelektualiści. Trzeba bowiem pamiętać, że Thoreau, jako transcendentalista (choć dosyć szczególny w swoim dążeniu do samotności), był reprezentantem dominującego wówczas w Stanach Zjednoczonych prądu myślowego.

Skomentuj artykuł i dołącz do dyskusji!

AutorAutor
Redakcja  
Łukasz Golowanow

Liczba artykułów autora: 294
AutorPatronat medialny

Katastrofa Zwycięzców
Portal historyczno-militarny Konflikty.pl pragnie szerzyć wiedzę o historii Polski i świata, ze szczególnym uwzględnieniem najintensywniejszego i najstraszniejszego z jej przejawów: historii wojen oraz narzędzi używanych do ich prowadzenia. Publikujemy teksty zarówno uznanych badaczy ze stopniami naukowymi, jak i doświadczonych pasjonatów, niemniej jednak na pierwszym miejscu niezmiennie stawiamy jakość.

Zobacz nasze profile:
       
Portal historyczno-militarny Konflikty.pl zarejestrowano w międzynarodowym systemie informacji o wydawnictwach ciągłych i oznaczono symbolem: ISSN 2082-7903.
Transport i przeprowadzki pomocne podczas tworzenia relacji realizuje firma Przeprowadzki Łódź, lider w dziedzinie transportu samochodowego.