mapa Sponsorem serwisu jest firma Active 24
Strona głównaHistoriaMilitariaRecenzjeWydarzeniaGaleriaWideoTapetyTestySerwisLinkiForumRSS
Konflikty Zbrojne » Artykuły » Historia » II wojna światowa

Operacja "Torch". Część 1

Operacja „Torch” stanowiła pod wieloma względami jeden z przełomowych momentów II wojny światowej. Pierwszy raz Brytyjczycy i Amerykanie przeprowadzili wspólną operację militarną na taką skalę, pierwszy raz zorganizowano tak poważną operację desantową na europejskim teatrze wojny. Działania w północno-zachodniej Afryce były też pierwszą kampanią II wojny światowej, która przyniosła zachodnim Aliantom zwycięstwo strategiczne nad wojskami „Osi”.

Planowaniu operacji „Torch” towarzyszyły liczne kontrowersje i niezwykle zaciekłe spory pomiędzy Aliantami. Przepychanki wokół planu lądowania w północno-zachodniej Afryce trwały niemal sześć miesięcy, a do dziś wielu historyków wciąż wątpi w sens tej operacji. Dlatego też warto przyjrzeć się jak doszło do operacji „Torch”.

Jak doszło do operacji „Torch”?

Pierwsze plany lądowania we francuskiej Afryce Północnej pojawiły się już w sierpniu 1941 roku. Największym orędownikiem tej operacji był brytyjski premier Winston Churchill – to on oficjalnie podniósł tę kwestię podczas konferencji „Arcadia” w Waszyngtonie (grudzień 1941 roku), gdzie plan otrzymał wstępny kryptonim „Gymnast”. Odtąd Brytyjczycy powracali doń przy każdej okazji, usilnie starając się przekonać sceptycznych Amerykanów. Brytyjskie argumenty za przeprowadzeniem lądowania przedstawiały się następująco:

okupacja Maroka, Algierii i Tunezji pozwoliłaby zamknąć niemiecki Afrika Korps w potrzasku pomiędzy świeżo przybyłymi siłami angloamerykańskimi w Maghrebie a brytyjską 8. Armią walczącą z Rommlem w Libii. W ten sposób zagrożenie stwarzane przez Lisa Pustyni dla Kanału Sueskiego i bliskowschodnich pól naftowych zostałoby ostatecznie zneutralizowane;
opanowanie Afryki Północnej przez Aliantów otworzyłoby na nowo śródziemnomorskie szlaki zaopatrzeniowe wiodące przez Kanał Sueski, skracając w ten sposób o tysiące kilometrów dotychczasową trasę wokół Przylądka Dobrej Nadziei;
nieopierzeni amerykańscy żołnierze nabraliby doświadczenia bojowego w warunkach mniej ryzykownych niż w przypadku frontalnego ataku na Francję;
operacja mogła być przeprowadzona jeszcze w 1942 roku, co pozwoliłoby spełnić pragnienie prezydenta Roosevelta aby jak najszybciej udzielić wsparcia Związkowi Sowieckiemu. Co więcej, operacja w Afryce Północnej była o wiele mniej ryzykowna i wymagała o wiele mniej środków niż atak na Francję;
lądowanie w Afryce Północnej stanowiło szansę na przeciągnięcie francuskiego rządu Vichy z powrotem do obozu Aliantów.

Był jeszcze jeden powód, o którym Churchill i jego wojskowi jednak nie wspominali. Morze Śródziemne od wieków łączyło Wielką Brytanię z jej posiadłościami w Egipcie, Zatoce Perskiej, Indiach, Australii i na Dalekim Wschodzie. Dla Churchilla priorytetem było nie tylko wygranie wojny, lecz również sprawienie by Imperium Brytyjskie wyszło z niej jak najmniej uszczuplone. Bez kontroli nad regionem Morza Śródziemnego zadanie to byłoby niewykonalne.

Plan operacji „Gymnast” nie wzbudził jednak (delikatnie mówiąc) entuzjazmu Amerykanów, a zwłaszcza dwóch najważniejszych oficerów w siłach zbrojnych USA: generała Marshalla i admirała Kinga. Był sprzeczny z amerykańską tradycją strategiczną, która jeszcze od czasów Ulissesa Granta uznawała bezpośredni, skoncentrowany atak za główny sposób rozstrzygania wojny. Idąc tym tokiem rozumowania, Amerykanie wierzyli, że najlepszym sposobem na pokonanie III Rzeszy będzie bezpośrednie uderzenie na północną Francję, skąd prowadziła najkrótsza droga do Berlina. Co więcej, inwazja na Zachodnią Europę pozwoliłaby na szybkie wsparcie Armii Czerwonej, samotnie wiążącej dotąd zdecydowaną większość hitlerowskiej machiny wojennej.

Dla Amerykanów działania na peryferyjnym ich zdaniem obszarze Afryki były więc siłą rzeczy wyłącznie marnowaniem czasu i środków, bezproduktywnym szarpaniem wroga, dokonywanym w dodatku w imię interesów brytyjskiego kolonializmu. Z tego powodu Waszyngton wysunął konkurencyjny projekt operacji „Roundup” – lądowania we Francji jeszcze w 1943 roku. Amerykańskie plany wzbudziły zdecydowany sprzeciw Brytyjczyków, którzy argumentowali słusznie, że Alianci nie są jeszcze gotowi na bezpośrednią konfrontację z potęgą Wehrmachtu. US Army nie była jeszcze w pełni zmobilizowana, a jej doświadczenie bojowe było równe zeru. Wciąż brakowało odpowiedniej liczby statków do przewiezienia olbrzymich ilości ludzi i sprzętu przez Atlantyk, brakowało też jednostek desantowych do wysadzenia ich na plażach Europy. Alianci nie zdołali jeszcze w dodatku zneutralizować potęgi niemieckiej Luftwaffe ani zagrożenia ze strony szalejących na Atlantyku niemieckich U-Bootów.

Argumenty obu stron skonfrontowano podczas konferencji „Arcadia”. Ostatecznie prezydent Roosevelt, który ze względu na potencjał swego kraju był tam de facto głównym rozgrywającym, dał priorytet zachowaniu nienaruszonych więzów sojuszniczych. Zgodził się wstępnie – mimo zaciekłych sprzeciwów Kinga i Marschalla – na operację „Gymnast”, którą miano przeprowadzić przed 25 maja 1942 roku. Nie zrezygnował jednak bynajmniej z planu „Roundup”, który zamierzano zrealizować w 1943 roku lub, w skromniejszej wersji, nawet wcześniej (plan „Sledgehammer”), gdyby Związkowi Radzieckiemu zaczęło grozić załamanie.

Rzeczywistość rychło zweryfikowała te plany. Dotkliwy brak statków transportowych i sukcesy U-Bootów u wybrzeży USA zmusiły aliantów do przełożenia terminu operacji. W dodatku uaktywniła się radziecka dyplomacja, domagająca się jak najszybszego otworzenia „drugiego frontu” na Zachodzie.


1  2  3  4  5  



Liczba wyświetleń: 1704 · Zmodyfikowano: 13.11.2009 · Data dodania: 24.10.2009
AutorAutor
Redakcja  
Sponsor serwera


Patronat medialny

Chawała i zdrada
Pacyfik serial - The Pacific series
Konflikty.pl on Facebook
Na forum 0 komentarzy | Dodaj swój komentarz
Zobacz też
Bitwa o Festung Küstrin w 1945 rokuBitwa o Festung Küstrin w 1945 roku
Andrzej Toczewski
Gdy początku lutego 1945 roku wojska 1. Frontu Białoruskiego w wielkim nieładzie zaczęły wychodzić nad brzeg Odry, oczy radzieckich dowódców spoglądały na mapy okolic Berlina, Stalin bowiem wyznaczył 14–15 lutego jako datę zdobycia stolicy III Rzeszy.


Przed atakiem na Pearl Harbor
Przed atakiem na Pearl Harbor
Snake
Jednym z krajów Osi, który dołożył swoje "trzy grosze" do wojny, była Japonia. Od dłuższego czasu kraj ten przygotowywał się do walki o władzę nad Pacyfikiem. Dominacja w tej strefie pozwoliłaby Japonii na swobodną ekspansję. Cele japońskich dowódców kierowały się zwłaszcza ku południu.


na górę | forum | kontakt | statystyki
Współpracują: Remonty Łódź | Sklep z grami | Serwery | Przeprowadzki Łódź | Pieśni patriotyczne