Podczas walk o Stalingrad po raz pierwszy dał się Niemcom znać brak ciężkiej broni do zwalczania umocnionych barykad i fortyfikacji. Ponieważ bezpośrednio w rejon Stalingradu nie docierały linie kolejowe (ze strony niemieckiej, jeśli jakieś były to zniszczone) niemożliwym było sprowadzenie superciężkiej artylerii pokroju działa kolejowego "Leopold" albo moździerzy 600 mm. Fuhrer wpadł w szał, ponieważ od zdobycia Stalingradu zależały dalsze losy tej kampanii.
Wówczas podjęto decyzję o budowie Sturmtigera. W założeniach miał być wykorzystywany w terenach zabudowanych, takich jak Stalingrad. Wiązało się to z ciężkim opancerzeniem. Miał on też posiadać haubicę 210mm. Dużo? Raczej nie. Ponieważ takiej haubicy nie było na stanie, postanowiono posłużyć się miotaczem min głębinowych Raketenwerfer 61 L/54 o kalibru 380 mm, używanego przez marynarkę III Rzeszy do zwalczania okrętów podwodnych. Nie wiem jak wy, ale ja kiedy pierwszy raz to usłyszałem to zatoczyłem wielkiego ROTFLa po podłodze i nie chciałem uwierzyć ^_-.
W związku z użyciem tak ciężkiej broni postanowiono użyć podwozia uszkodzonych czołgów Pzkpfw. IV "Tiger". Powodem był brak czasu na skonstruowanie nowego podwozia, a podwozia czołgów od Pz. IV w dół nie wytrzymałyby obciążenia. W październiku 1943 roku w Orzyszu (tak, w Polsce) przedstawiono prototyp Hitlerowi. Produkcja ruszyła dopiero w połowie roku '44. Fabryka Brandenburgen Eisenwerke spawała nadwozia, a wszystko było ostatecznie składane do kupy w fabryce Berlin-Spandau.
Sturmtiger mógł przewozić do 12 pocisków rakietowych. Każdy z nich ważył 345 kilogramów i miał 1,42m długości. Do ładowania pocisków pojazd posiadał dzwig zamontowany na tylniej ścianie kadłuba. Sturmtiger był w stanie wystrzelić pocisk na odległość 5,5 kilometra.
Załogę Sturmtigera stanowiło pięć osób: dowódca, kierowca, obserwator i dwóch ładowniczych. Pełna nazwa tego pojazdu brzmiała 38cm RW61 auf Sturmmorser Tiger, lecz wśród żołnierzy znany był pod nazwą Sturmtiger. Większość z nich walczyła na froncie zachodnim, jeden trafił do muzeum w Aberdeen. Prototyp Sturmtigera został wysłany do powstańczej Warszawy.
Dane taktyczno-techniczne
Załoga: 5
Masa: 70 ton
Wymiary : długość: 6m, szerokość: 3,6m, wysokość: 3,3m
Uzbrojenie: miotacz min głębinowych Raketenwerfer 61 L/54 o kalibru 380 mm, karabin maszynowy kal 7,62mm
Silnik: Maybach HL 230 P45 benzynowy o mocy 700 km
Prędkość: 25 mph
Zasięg: 87 mil na drodze, 55 mil terenie
Stany Zjednoczone nie należały nigdy do potentatów w dziedzinie broni pancernej. Braki jakościowe w sprzęcie nadrabiają ilością, jak w przypadku czołgów Sherman i Patton. Brak odpowiedniego partnera dla radzieckich wozów bojowych zmotywował naukowców do wytężonych prac.
Działaniom piechoty w pierwszej połowie drugiej wojny światowej często towarzyszył huk różnego rodzaju lekkich lufowych broni przeciwpancernych, przenoszonych i obsługiwanych przez żołnierzy piechoty. Według przedwojennych założeń przyjętych w wielu armiach to na nich miał spoczywać główny ciężar osłony piechoty przed siłami pancernymi przeciwnika. Jednak już po roku wojny okazało się, że większość z nich jako broń przeciwczołgowa jest właściwie bezużyteczna. Konstruktorzy głowili się nad stworzeniem nowych broni, a żołnierze szukali nowych zastosowań do znajdujących się w ich rękach Panzerbüchse, Boysów i innych podobnych konstrukcji.