"Byłem dowódcą Oficerskiej Kompanii Karnej Armii Czerwonej" - pod patronatem naszego serwisu!
Aleksander Pylcyn przeszedł długą droge frontową od syberyjskiej wioski aż do Berlina Służba w karnym batalionie prowadziła go przez Ukrainę i Białoruś. Brał udział w operacji "Bagration" i docierając do Wisły zajmował polskie wsie i miasta. Zdobywał przyczółki na zachodnim brzegu Wisły i otwierał drogę wojskom szturmującym Warszawę. Wraz ze swoim oddziałem dotarł nad Odrę. Jako jeden z niewielu przeżył jej forsowanie i walki na niemiecki brzegu. Wielokrotnie ranny, otrał się o śmierć, gdy niemiecka kula trafiła go w głowę. Przeżył i dotarł do Berlina. Przez cztery lata krwawa wojna zawładnęła jego życiem. Potrafił jednak to wykorzystać. Wykształcił się, zdobył doświadczenie, we frontowych okopach znalazł wieli przyjaciół, a przede wszystkim poznał Ritę swoją przyszła żonę, z którą wziął ślub w małej wiosce niedaleko Warszawy jeszcze w trakcie wojny.
Polcyn nie jest bezdusznym propagandzistą i bez wahania podaje cenę, którą musieli zapłacić żołnierze oraz prowadzący ich do boju oficerowie. Generałowie bez skrupułów wysyłali ich na samobójcze misje, do ataku przez pola minowe, zawsze na czele pozostałych oddziałów. Skazańcy własną krwią zmywali z siebie winę rzeczywistą bądź rzekomą. Śmierć, rany lub odsłużenie wyroku pozwalały skazanemu zrehabilitować się o odzyskać utracony stopień. Bezlitośnie szafowanie krwią i życiem oficerów z karnej kompanii przenosiło się na ich zachowanie podczas walk. Autor bez ogródek opisuje okrucieństwo swoich podwładnych, którzy rozstrzeliwali jeńców i dobijali rannych.
BYŁEM DOWÓDCĄ OFICERSKIEJ KOMPANII KARNEJ ARMII CZERWONEJ
Aleksander W. Pylcyn
Wydawca: Bellona
ISBN/EAN 9788311114425
Tłumaczenie: Przemysław Pyś
228 stron
format 165x235 mm
oprawa miękka
Brandenburczycy przeprowadzali niebezpieczne operacje na niemal wszystkich frontach, od Związku Radzieckiego i Jugosławii po Egipt, Irak i Indie. Wszechstronnie wyszkoleni, wpłynęli na kształt sił specjalnych powstających także i w powojennym świecie.
Zapowiedzi rychłego zwycięstwa nad talibami były powtarzane nieustannie od czasu alianckiej inwazji na Afganistan w 2002 roku, a szczególnie po wyborach prezydenckich w 2004 roku. Niektórzy komentatorzy utrzymywali, że polityka „odbudowy i rozwoju” zdobyła serca mieszkańców, nie zważając na liczne głosy krytyki.