Okręt "Vasa" był największym okrętem szwedzkim z wybudowanych na początku XVII wieku. Zaliczany był do rangi królewskich - tzw. "regalskepp". Jego budowę zlecił w 1625 roku król Szwecji Gustaw II Adolf holenderskiemu architektowi stoczni królewskiej Henrikowi Hybertssonowi.
Prace zakończyły się wyjątkowo szybko - już w 1627 r. "Vasa" został zwodowany, a na wiosnę 1628 skierowano go do arsenału królewskiego, gdzie wyposażono w armaty i amunicję. Kadłub okrętu był zbudowany z drewna dębowego, podobnie wszystkie urządzenia pokładowe. Pokłady boczne były z desek sosnowych, maszty i reje ze świerku.
Statek był bogato zdobiony. Dominował ornament roślinny, charakterystyczny dla baroku - okresu, w którym "Vasa" powstał. Rufa okrętu pokryta była częściowo złotem. Jej centralną część stanowił herb Wazów trzymany przez dwóch cherubinków.
Pierwszy rejs miał się odbyć 10 sierpnia 1628 roku pod dowództwem kpt. Severina Hanssona. Jednak ani on, ani 400 innych osób na pokładzie nie wiedzieli, że rejs ten będzie ostatnim.
"Vasa" od samego początku wykazywał wiele błędów w konstrukcji. Okręt był niesterowny i, co ważniejsze, miał trudności w utrzymaniu stateczności. Kilkaset metrów od brzegu podmuch wiatru przechylił go na lewą stronę tak mocno, że woda wdarła się przez otwarte furty działowe. Jakby tego było mało, z prawej burty zerwały się działa i przetoczyły na drugą stronę. Chluba floty szwedzkiej poszła na dno szybciej niż Titanic. Gustaw Adolf wpadł we wściekłość, bowiem budowa okrętu pochłonęła ponad 100.000 talarów - a to nie było mało ;) Należy do tego dodać jeszcze trudną sytuację polityczną (wojna trzydziestoletnia 1618-48) i dziurę budżetową.
Na dnie morza "Vasa" przeleżał 333 lata, aż do 1961 roku, gdy po odkryciu przez amatorskiego archeologa Andersa Franzena wyciągnięto wrak na powierzchnię. Obecnie okręt, wraz z wyposażeniem, które wydobywano już wcześniej, znajduje się w Sztokholmie.
W latach 1975–1983 marynarka wojenna Holandii przeszła gruntowne zmiany, które polegały na przystosowaniu jej do ściśle określonej roli: zwalczania radzieckich okrętów podwodnych udających się do rejonów patrolowych na Atlantyku.
W historii jest wielu wodzów, którzy mogą się poszczycić wielkimi zwycięstwami nad swymi nieprzyjaciółmi. Niewielu jednak dokonało sztuki znacznie trudniejszej – pokonania swych własnych wojsk bez buntu czy wojny domowej. Jednym z nich był Adolf Hitler, a jego „przeciwnikiem” stała się Kriegsmarine.